Stowarzyszenie Pomocy Osobom z
Autyzmem w Toruniu
Dzieci z autyzmem są "dziwnymi dziećmi" o nietypowych deficytach, tak też brzmiały pierwsze diagnozy psychiatryczne w Polsce. Metody terapii też wydają się dziwne dla osób, które zajmują się kształceniem i wychowaniem dzieci: pedagogów i psychologów. Wynika to wprost z samej specyfiki zaburzenia, w której integralną częścią jest tzw. nadselektywność bodźca oraz będąca tego konsekwencją obniżona motywacja dzieci z autyzmem. Niektóre metody świetnie sprawdzone i z powodzeniem stosowane wśród dzieci zdrowych i o innych zaburzeniach, w przypadku autyzmu często ponoszą całkowitą klęskę. Jest na na tyle rzadka choroba, wymiana informacji tworzenie danych statystycznych w praktyce nie istnieje. W konsekwencji z tych niepowodzeń nie wyciąga się wniosków i stale powielane są te same błędy.
Nasze dzieci rozpoczynały terapię z różnego poziomu i w różnym wieku. W wielu przypadkach rodzice nie znając "naszej" metody, próbowali bezskutecznie innych, tracąc najcenniejszy czas.
Jaś został zdiagnozowany jako autystyczny w wieku 3,5 lat. Był dzieckiem nie mówiącym, nie wydawał z siebie żadnego zrozumiałego dźwięku, nie reagował na imię, nie spełniał żadnych poleceń, miał szereg dziwnych zachowań tzw. rytuałów, stereotypii. Układał za to samodzielnie puzzle na ponad 100 elementów - taśmowo jedne po drugich. Rodzice natychmiast podjęli Wczesna Interwencję Behawioralną pod kierunkiem psychologa z Gdańskiego Ośrodka. Od tego czasu minęło 2,5 roku. Dzisiaj poziom jego rozwoju odbiega od rówieśników, ale rozumie i spełnia polecenia, umie zadawać i odgadywać zagadki, prosi o to czego pragnie, dobrze współpracuje z dziećmi w przedszkolu, gdzie wchodzi z terapeutą.
Fabiana przez rok rodzice, nie znający Wczesnej Interwencji, próbowali leczyć w Ośrodku stosującym inne metody bez mierzalnych rezultatów. Terapię podjął w czerwcu 2004, w wieku 4,5 roku. Już pierwsze miesiące terapii dały efekty, których nikt się nie spodziewał. Był dzieckiem nie mówiącym. Pod wpływem terapii najpierw zaczął powtarzać pojedyncze głoski, sylaby, wyrazy potem spontanicznie nazywać niektóre przedmioty. Poprawiła się orientacja w stosunkach przestrzennych (rozróżnia na-pod, wysoko-nisko, idź do kuchni, pokoju, łazienki). Rozróżnia przeciwieństwa mały-duży, pusty-pełny. Bardzo dobrze naśladuje gesty motoryki dużej. Potrafi segregować kategorie. Zna funkcje przedmiotów z podstawowych kategorii. Potrafi bawić w niektóre zabawy tematyczne (lekarz, sklep, jazda samochodem). Układa, koloruje, rysuje ze wzoru. Potrafi samodzielnie pracować z planem aktywności przy niewielkiej korekcie zachowania. Pod wpływem terapii bardzo poprawiły się kontakty społeczne dziecka, zachowanie dziecka. Komunikuje potrzeby używając na razie pojedynczych słów, sylab. Wyraża prośby werbalnie. Nie wymusza potrzeb krzykiem, nie ucieka, reaguje na polecenia. Wszystkie nabyte umiejętności generalizuje w środowisku przedszkolnym, gdzie wchodzi z terapeutą.
Mateusz około roku uczęszczał na zajęcia dla dzieci z autyzmem. Rodzice nie wiedzieli jakie rezultaty można osiągnąć pod wpływem Wczesnej Interwencji Behawioralnej. Terapia rozpoczęła się pod koniec września 2004. Zaledwie parę tygodni oraz odpowiedni program terapeutyczno-edukacyjny wystarczyło do tego, żeby zaczął mówić, spontanicznie wyrażać swoje potrzeby, komentować sytuacje. Nowe umiejętności nabywał w takim tempie, że nawet specjalistki z Gdańska i Poznania, które go konsultowały były mile zdziwione tak szybkimi rezultatami.
Naszych dzieci jest w tej chwili dwanaścioro. W różnym wieku i różnym poziomie rozwoju. W różnym wieku zaczynały terapię. Rzadko która rodzina jest w stanie podjąć trud zapewnienia dziecku wymaganych około 40 godzin terapii. Brakuje również terapeutów przygotowanych do pracy z naszymi dziećmi, a ci którzy z nimi pracują mają bardzo ograniczone możliwości doskonalenia zawodowego, bo jest to dla nich praca dorywcza. Dlatego tak bardzo jest nam potrzebne wsparcie instytucjonalne, w postaci utworzenia Oddziału Wczesnej Interwencji Behawioralnej dla Dzieci z Autyzmem. Z pewnością nie rozwiąże on wszystkich problemów rodzin dzieci z autyzmem, ale da nadzieje na rozwój naszych dzieci.