Stowarzyszenie Pomocy Osobom z
Autyzmem w Toruniu
Metoda Wczesnej Interwencji Behawioralnej to
proces intensywnego uczenia dziecka, oparty na tzw. wzmocnieniach pozytywnych.
Wzmocnieniem jest wszystko, co dziecku sprawia przyjemność - może być to
cukierek, czekolada, chipsy, obejrzenie kawałka ulubionego filmu, wysłuchanie
piosenki, przytulenie, pochwalenie. Z czasem buduje się systemy motywacyjne,
oparte o bodźce zastępcze. Dziecko na swoją ulubioną nagrodę pracuje zdobywając
kolejne żetony, klocki, fragmenty obrazka. Dzieci szybko uczą się pracować za
nagrody zastępcze. Intelektualny rozwój dziecka, umożliwia stopniowe zwiększenie
spektrum możliwych nagród. Coraz większą rolę zaczynają odgrywać wzmocnienia
społeczne: pochwała, przytulanie, głaskanie, łaskotanie oraz ulubione przez
dziecko aktywności: zabawy, wizyty w sklepach, kawiarniach, oglądanie filmów,
gry i zabawy na komputerze.
Proces uczenia przebiega wielokierunkowo i dostosowywany jest
indywidualnie do deficytów dziecka. Najczęstszym i najtrudniejszym deficytem
dzieci autystycznych jest nieumiejętność naśladowania, brak rozumienia mowy oraz
brak mowy czynnej, stąd pierwszymi ćwiczeniami, które dzieci opanowują są
ćwiczenia na naśladowanie ruchów. Równolegle rozwijany jest proces uczenia mowy.
Zaczyna się on od imitacji werbalnej (naśladowania mowy), od ćwiczeń wymawiania
głosek, po ich opanowaniu sylab, dalej wyrazów. Następne dwie kategorie ćwiczeń
są już niejako wtórne. W rozumieniu mowy występują ćwiczenia zaliczone z
naśladowania ruchów, w mowie czynnej wyrazy opanowane w imitacji werbalnej.
W miarę rozwoju dziecka, a zazwyczaj następuje on, przy dobrze
prowadzonej terapii, błyskawicznie - dochodzą następne kategorie: ciągi ruchowe,
ciągi na rozumienie mowy, dopasowywanie, dialogi. Wszystkie kategorie się
bezustannie przeplatają i uzupełniają, tworząc jedną konsekwentną całość, ściśle
udokumentowaną, co przy masie różnorodnych ćwiczeń daje dość dobrą orientację,
co do wyznaczania sobie kolejnych celów rozwojowych.
Kiedy dziecko umie już naśladować, mówić i rozumie mowę w stopniu
elementarnym, a staje się tak z najczęściej po około roku terapii,
najważniejszym celem staje się integracja z innymi, zdrowymi dziećmi,
w przedszkolu. Tam też kontynuowana jest w dużym stopniu terapia, polegająca na
wspólnych zabawach - naprzemiennych oraz specjalnych ćwiczeniach i grach
rozwijających mowę i zachowania społeczne, z większymi i mniejszymi grupami
dzieci oraz z pojedynczymi dziećmi. Następnym etapem jest szkoła. Ostatnim
etapem terapii jest jej wycofywanie. Stopniowo dziecko wchodzi w interakcję ze
społecznością, czas terapii jest ograniczany, na rzecz normalnej nauki w szkole,
aż do całkowitej jej eliminacji.
Zakres stosowanych pomocy terapeutycznych oraz metod stosowanych w
terapii behawioralnej jest przebogaty. W terapii stosuje się urządzenia typu
Language Master, komputery, specjalnie wykonywane przez rodziców albumy z
obrazkami i zdjęciami otoczenia dziecka, elementy Metody Dobrego Startu,
plany aktywności, naukę czytania globalnego i wiele innych. W zasadzie, o każdym
z tych tematów napisano szereg książek. Niektóre z nich dostępne są nawet w
polskich, nie zawsze poprawnych, tłumaczeniach.
Ważne jest to, że w tej metodzie wszystkie pomoce i metody łączą
się, współgrają i współpracują ze sobą, w celu osiągnięcia ściśle określonych
celów. Poddane jest to wszystko jednemu, konsekwentnemu wzorcowi zachowań wobec
dziecka, który prezentują rodzice, terapeuci oraz wstępnie przeszkolone
najbliższe otoczenie. Jeśli, co niestety się zdarza, któryś z elementów tej
układanki jest niedopasowany, wtedy dziecko może nie robić postępów, może również następować
regres nabytych umiejętności. Mogą pojawić się agresja, autoagresja, nasilać się
zachowania stereotypowe, fobie, bezsenności, frustracja całej rodziny, czyli
wszystko to, co dzieje się w ogromnej większości przypadków, kiedy dziecko nie
jest leczone.
Przez cały okres terapii dziecko ma ze sobą anioła stróża terapeutę
(tzw. cień), który dba o to, aby dziecko uczestniczyło w zabawach oraz nauce.
Terapeuci są nadzorowani przez tzw. superwizora, który na podstawie obserwacji
na wizytacjach, dokumentacji oraz nagraniach sesji terapeutycznych i z pobytu
w przedszkolu, układa dalszy program terapii - wskazuje kolejne cele oraz metody
ich osiągania.
Metoda zakłada nie stosowanie przemocy fizycznej, pod jakimkolwiek
względem. W szczególności zabronione jest zadawanie dziecku bólu, w jakiejkolwiek
formie. Wszelkiego typu klapsy, ciągnięcie za rękę są karygodnym błędem, którego
konsekwencje odbijają się w postaci słabszych postępów w terapii.
We wcześnie podjętej terapii, stosunkowo niewiele jest przypadków
autoagresji, agresji, lub takich, gdy dziecko nie reaguje na inne bodźce i uniemożliwia
to rozpoczęcie terapii. Nawet w takich skrajnych wypadkach, w przypadku małych
dzieci, nie ma potrzeby sięgania do metod awersyjnych. Nie oznacza to niestety
tego, że problem metod awersyjnych nie występują w ogóle. Często terapię
rozpoczynają dzieci w wieku 7, 10 a nawet -nastu lat. Problem siły fizycznej
dziecka w takim wieku, efekty nie leczonej choroby w postaci agresji,
autoagresji, nasilonych zachowań stereotypowych, stawia przed terapią nowe
zadania.
Metoda Wczesnej Interwencji Behawioralnej jest bardzo spójna,
logiczna i przejrzysta. Ma bardzo bogatą bazę wiedzy i dokumentacji. Nie
istnieje tu żaden Guru, ale jest rozwijana przez szereg ośrodków na całym
świecie. Informacje na temat jej technik, metod, skuteczności są dokumentowane i wymieniane.
Efekt pracy zespołowej powoduje stopniowe i bezustanne ich doskonalenie. Mimo
tego, nie można niestety napisać, że jest ona łatwa i prosta.
Jest w praktyce niemożliwa do stosowania, bez specjalistycznego nadzoru, mimo
bogatej dokumentacji. Niezwykle istotne jest doświadczenie superwizora i
bezustanne wybieranie przez niego, adekwatnego do bieżącego profilu rozwojowego
dziecka, poziomu i drogi terapii. Co więcej, nawet doświadczenie superwizora,
nie gwarantuje eliminacji błędów i źle dobranych metod. Stąd taką rolę w terapii
pełni jej nagrywanie. Pozwala to, na szybkie wyciąganie wniosków i ich
eliminację.
Terapia jest w ciągłym, intensywnym rozwoju.
Bezustannie się zmienia i to co było praktykowane 4, 5 lat temu, jest często
nieaktualne. Ciągle powstają nowe techniki. Stare metody są bezustannie
modyfikowane. Nasza terapia też ciągle jest zmieniana. Jest to frustrujące, bo
po każdej konsultacji, wszystko jest burzone, wszystko jest źle, przewracany
jest nasz cały mozolnie wypracowany świat. Ale to jest największym motorem
postępu i nasze dzieci, właśnie po tych wizytach odnotowuje największe sukcesy.
(fragmenty tekstu umieszczonego w wątku Moja terapia, na stronie www.dzieci.org.pl - konsultacja m. in. Jacek Kozłowski, Małgorzata Mikos, Karolina Domagalska)